Spis treści
This is a div block with a Webflow interaction that will be triggered when the heading is in the view.
Branża Dom i Ogród w e-commerce to specyficzne środowisko. Klienci rzadko dokonują impulsywnych zakupów. Często porównują ceny zestawów wypoczynkowych, zastanawiają się nad wyborem odpowiedniej kosiarki przez wiele dni, a do koszyka wrzucają produkty z zamiarem "przemyślenia tego później". Efekt? Według raportu "E-commerce w Polsce 2025" przygotowanego przez Gemius we współpracy z PBI, IAB Polska i Akademią Leona Koźmińskiego, aż 82% polskich internautów porzuca koszyki zakupowe. Dla właścicieli sklepów oznacza to utratę ogromnej części potencjalnych przychodów, na które już wydali budżet reklamowy. Rozwiązaniem tego problemu jest marketing automation – narzędzie, które z fanaberii dla największych graczy stało się rynkowym standardem.
Globalny rynek automatyzacji marketingu rozwija się w tempie 15,3% rocznie i według prognoz do 2030 roku osiągnie wartość 13,7 mld USD. W Polsce adopcja tej technologii rośnie wolniej – na początku 2025 roku korzystało z niej jedynie 10,6% firm – ale ci, którzy wdrożyli systemy MA, zyskują ogromną przewagę. W tym artykule rozłożymy na czynniki pierwsze tworzenie skutecznych sekwencji porzuconego koszyka w branży Dom i Ogród. Zobaczysz, jak budować komunikację, która zamienia "jeszcze się zastanowię" w sfinalizowane zamówienie, jakie narzędzia wybrać i jakich błędów unikać, opierając się na realnych danych z polskiego rynku.
Dlaczego klienci porzucają koszyki w branży dom i ogród?
Zanim uruchomisz pierwszą sekwencję ratunkową, musisz zrozumieć, dlaczego koszyki w ogóle są porzucane. Branża Home & Garden charakteryzuje się często wysoką średnią wartością zamówienia (AOV) i skomplikowaną logistyką (np. dostawa wielkogabarytowa). Dane z polskiego rynku jasno wskazują na główne przyczyny rezygnacji z zakupu na ostatnim etapie.
Oto dlaczego 82% koszyków zostaje sierotami:
- Znalezienie tańszego produktu (40%): Klienci w tej branży są wysoce wrażliwi na cenę. Zakup mebli ogrodowych czy drogiego sprzętu AGD/RTV rzadko jest dziełem przypadku. Użytkownicy sprawdzają oferty konkurencji w wielu kartach przeglądarki.
- Wysokie koszty dostawy (36%): To bolączka szczególnie przy produktach wielkogabarytowych. Jeśli klient dowiaduje się o koszcie transportu rzędu kilkuset złotych dopiero w podsumowaniu koszyka, często rezygnuje.
- Nieoczekiwane koszty dodatkowe (29%): Ukryte opłaty za ubezpieczenie przesyłki, wniesienie czy specyficzne formy pakowania skutecznie zniechęcają do sfinalizowania transakcji.
- Brak dogodnych metod płatności (20%): Brak BLIK-a, szybkich przelewów czy opcji płatności odroczonych (np. PayPo, Klarna) to duży błąd, zwłaszcza przy droższych zamówieniach.
- Zbyt długi czas dostawy (19%): Przy remoncie czy urządzaniu ogrodu czas często gra kluczową rolę. Jeśli konkurencja dostarczy towar w 48h, a Ty proponujesz 14 dni, klient pójdzie gdzie indziej.
Te liczby pokazują, że zanim oprzesz swoją strategię marketing dla branży dom i ogród wyłącznie na odzyskiwaniu, musisz zoptymalizować proces zakupowy. Koszty i opcje dostawy powinny być jasno komunikowane już na karcie produktu. Jednak nawet przy idealnym UX, pewien procent koszyków zawsze zostanie porzucony, i tu właśnie wkracza automatyzacja.
Sekwencja porzuconego koszyka - anatomia skutecznego lejka
Wielu sprzedawców popełnia błąd, wysyłając jednego, uniwersalnego maila o treści: "Zostawiłeś produkty w koszyku". To podejście rzadko działa. Skuteczna kampania odzyskiwania koszyka to sekwencja (workflow) złożona z 2-3 wiadomości, wysyłanych w precyzyjnie dobranych odstępach czasu, z różnym przekazem i rosnącą siłą perswazji.
Dobrze zaprojektowana sekwencja w branży dom i ogród powinna wyglądać następująco:
Krok 1: Wiadomość przypominająca (1-2 godziny po porzuceniu)
Pierwsza wiadomość nie powinna być agresywna ani sprzedażowa. Jej ton powinien być pomocny (tzw. customer service approach). Zakładamy, że klient miał problemy techniczne, rozproszył się lub musiał sprawdzić wymiary mebla.
- Temat: „Czy coś poszło nie tak?”, „Twój projekt ogrodu czeka w koszyku”, „Zapisaliśmy Twoje produkty”.
- Treść: Wyraźna informacja o tym, że produkty zostały zachowane. Wyświetl koszyk z wyraźnymi zdjęciami produktów. Zaoferuj pomoc: podaj numer telefonu do biura obsługi klienta lub link do czatu na żywo. Pokaż, że zależy Ci na rozwiązaniu problemu, a nie tylko na wciśnięciu produktu.
- Błąd do uniknięcia: Nie dawaj rabatu w pierwszej wiadomości. Jeśli nauczysz klientów, że wystarczy porzucić koszyk, by dostać zniżkę, zniszczysz swoją marżę.
Krok 2: Wiadomość budująca zaufanie i social proof (24 godziny później)
Jeśli pierwsza wiadomość nie zadziałała, czas na budowanie pożądania i zaufania. W branży wnętrzarskiej i ogrodniczej decyzje zakupowe często wymagają upewnienia się co do jakości. Wykorzystaj to w swoim komunikacie.
- Temat: „Zobacz, jak [Produkt] prezentuje się w domach naszych klientów”, „Dlaczego inni wybierają ten zestaw ogrodowy?”.
- Treść: Przypomnij o koszyku, ale główną część maila poświęć na społeczny dowód słuszności. Wykorzystaj materiały UGC - dodaj zdjęcia produktów zrobione przez innych klientów, pozytywne opinie czy krótkie video z recenzją. Pokaż, że dany produkt jest chętnie kupowany i sprawdza się w praktyce.
- Cross-selling: To dobry moment na delikatne zasugerowanie produktów uzupełniających. Jeśli klient zostawił w koszyku kanapę, pokaż mu pasujące poduszki lub stolik kawowy. AI w narzędziach do automatyzacji świetnie radzi sobie z takimi rekomendacjami.
Krok 3: Ostateczna zachęta (48-72 godziny później)
To czas na „ciężką artylerię”. Jeśli klient nadal nie dokończył zakupów, prawdopodobnie powodem jest cena, co potwierdzają dane o porzuconych koszykach. W tym momencie warto sięgnąć po bodziec finansowy.
- Temat: „Darmowa dostawa na Twoje zamówienie - tylko przez 24h!”, „-10% na produkty w Twoim koszyku - kod wygasa o północy”.
- Treść: Krótko i na temat. Zaoferuj rabat kwotowy, procentowy lub – co w branży dom i ogród sprawdza się doskonale – darmową dostawę na duże gabaryty. Koniecznie zastosuj element pilności (FOMO - Fear of Missing Out) – ogranicz ważność kodu do 24 lub 48 godzin.
| Wiadomość | Czas od porzucenia | Cel | Kluczowy element | Przykładowy temat | | --- | --- | --- | --- | --- | | 1. Pomocowa | 1-2 godziny | Przypomnienie, badanie problemów | Zdjęcia produktów, kontakt do BOK | Zapisaliśmy Twój koszyk | | 2. Social Proof | 24 godziny | Budowanie pożądania i zaufania | Opinie, UGC, cross-selling | Zobacz co mówią inni | | 3. Motywator | 48-72 godziny | Domknięcie sprzedaży | Ograniczony czasowo rabat / darmowa dostawa | Ostatnia szansa: -10% na koszyk |
Dobrze zaprojektowana sekwencja może generować znaczące zyski. Badania pokazują, że e-maile o porzuconych koszykach mogą odzyskać od 15 do nawet 25% utraconej sprzedaży. W kampanii przeprowadzonej przez agencję TwoGecko, odpowiednio skonfigurowana sekwencja wygenerowała open rate na poziomie 42,96%, CTR 11,48% i odzyskała ponad 6800 zł sprzedaży z zaledwie 142 wysłanych wiadomości.
Personalizacja i segmentacja: Klucz do wysokich konwersji
Wysyłanie tej samej sekwencji do każdego, kto porzucił koszyk, to marnowanie potencjału. Współczesne narzędzia do automatyzacji oferują zaawansowane możliwości segmentacji, które są niezbędne w branży z tak zróżnicowanym asortymentem i przedziałem cenowym jak dom i ogród.
Przykładowo, jeśli klient porzucił w koszyku doniczkę za 30 zł, zaoferowanie mu darmowej dostawy, która kosztuje 15 zł, jest nieopłacalne. Jeśli jednak w koszyku został zestaw wypoczynkowy za 4000 zł, darmowa dostawa jako zachęta w trzecim mailu to niemal obowiązek.
Jak segmentować kampanie porzuconego koszyka?
- Wartość koszyka (AOV): Stwórz osobne ścieżki dla koszyków poniżej i powyżej określonej kwoty. Klienci z koszykami o wysokiej wartości (np. powyżej 1000 zł) wymagają bardziej spersonalizowanego podejścia. Zamiast standardowego maila, system może wygenerować powiadomienie do handlowca, aby ten zadzwonił do klienta z ofertą pomocy w doborze asortymentu. Dla drogich koszyków możesz zaoferować atrakcyjniejsze rabaty.
- Kategoria produktu: Komunikacja powinna być dopasowana do tego, co klient chciał kupić. Jeśli porzucił meble, wyślij mu inspiracje wnętrzarskie i opinie o danym materiale. Jeśli kosiarkę – dołącz wideo instruktażowe z jej użytkowania (świetnie sprawdza się tu UGC) i podkreśl darmowy serwis.
- Historia klienta (nowy vs stały): Stałego klienta, który regularnie robi u Ciebie zakupy, nie powinieneś traktować tak samo, jak osoby, która jest u Ciebie pierwszy raz. Dla stałych klientów rabat może nie być konieczny (często kupują i tak), wystarczy przypomnienie. Dla nowych klientów zachęta na pierwsze zakupy często jest decydującym czynnikiem.
Wdrożenie personalizacji i automatyzacji na bazie odpowiednio zintegrowanych systemów potrafi drastycznie zwiększyć wyniki finansowe. W jednym z case studies sklepu jubilerskiego Auroria, wdrożenie procesów opartych o system User.com pozwoliło już w pierwszym miesiącu odzyskać 22% porzuconych koszyków. Takie wyniki są osiągalne tylko przy prawidłowym spięciu systemu MA z platformą e-commerce.
Najpopularniejsze systemy do Marketing Automation w Polsce
Wybór odpowiedniego systemu marketing automation zależy od wielu czynników: budżetu, skali działalności, platformy e-commerce oraz zaawansowania technologicznego zespołu. Na polskim rynku dominuje kilka popularnych rozwiązań, które dobrze integrują się z najczęściej używanymi systemami sklepowymi.
- Edrone: Polskie narzędzie typu CRM i MA stworzone stricte pod potrzeby e-commerce. To jeden z najpopularniejszych wyborów w Polsce. Edrone słynie z gotowych, łatwych do wdrożenia scenariuszy (w tym porzuconych koszyków, programów lojalnościowych, rekomendacji). Bardzo dobrze integruje się z popularnymi platformami, takimi jak Shoper, IdoSell czy WooCommerce. Wdrożenie edrone często wiąże się ze znacznym wzrostem wartości klienta - dane wskazują nawet na wzrost o 45% po roku korzystania z platformy.
- SALESmanago: Inny gigant z polskim rodowodem, zaliczany do grona systemów klasy CDP (Customer Data Platform). Jest to bardzo potężne, ale i złożone narzędzie. Oferuje zaawansowaną segmentację, personalizację opartą na AI (np. przewidywanie prawdopodobieństwa zakupu lub churnu), kampanie wielokanałowe (e-mail, SMS, web push) i rozbudowane programy lojalnościowe. To świetny wybór dla większych sklepów branży dom i ogród, które potrzebują głębokiej analityki. Posiada gotowe integracje z Shopify, Magento, czy PrestaShop.
- GetResponse: Choć GetResponse zaczynało jako narzędzie stricte do e-mail marketingu, dziś to kompleksowa platforma marketing automation. Jej atutem jest łatwość obsługi, rozbudowany kreator ścieżek automatyzacji, webinary oraz wsparcie AI. Plany zaczynają się od relatywnie niskich kwot (od ok. 49 zł/miesiąc za podstawowe funkcje dla małej bazy), co czyni go atrakcyjnym dla mniejszych sklepów. Wymaga jednak wyższych pakietów, aby w pełni korzystać z zaawansowanych funkcji MA dla e-commerce.
- Klaviyo: Globalny lider, szczególnie popularny wśród sklepów korzystających z platformy Shopify. Klaviyo słynie z bardzo głębokiej integracji z Shopify, co pozwala na wykorzystanie praktycznie każdego zdarzenia ze sklepu (np. rozpoczęcie checkoutu, przeglądanie konkretnego wariantu) jako wyzwalacza kampanii. Oferuje świetne funkcje raportowania i budowania segmentów behawioralnych. W wielu z naszych projektów migracji na Shopify wdrażamy również Klaviyo jako podstawowe narzędzie retencji.
Wybierając platformę, zwróć uwagę na to, czy natywnie integruje się ona z Twoim oprogramowaniem. Przykładowo, jeśli prowadzisz sklep na platformie Shoper lub IdoSell, upewnij się, że wybrany system MA posiada dedykowaną wtyczkę lub łatwą integrację API, co znacząco obniży koszty i czas wdrożenia.
Koszty wdrożenia i zarządzania automatyzacją
Inwestycja w marketing automation to nie tylko koszt abonamentu za samo narzędzie. Całkowity koszt posiadania (TCO) obejmuje trzy główne składowe:
- Koszt narzędzia (SaaS): Modele subskrypcyjne sprawiły, że MA jest dostępne dla firm każdej wielkości. Ceny na polskim rynku są bardzo zróżnicowane. Proste narzędzia jak Mailchimp czy podstawowe plany GetResponse zaczynają się od kilkudziesięciu złotych miesięcznie. Bardziej zaawansowane systemy e-commerce, takie jak ActiveCampaign, zaczynają się od ok. 150 zł/miesiąc. Jednak za potężne kombajny, takie jak SALESmanago, zaawansowane pakiety edrone czy HubSpot, zapłacisz od kilkuset do nawet kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie, zależnie od liczby kontaktów w bazie i dostępnych modułów (np. AI).
- Koszty wdrożenia i integracji: Sam system to dopiero połowa sukcesu – kluczowa jest jego konfiguracja. Wdrożenie wymaga integracji systemu z platformą e-commerce, ustawienia śledzenia na stronie, importu bazy danych, skonfigurowania pop-upów zbierających leady i stworzenia pierwszych scenariuszy (w tym porzuconego koszyka). Koszty wdrożenia przez wyspecjalizowane agencje są zróżnicowane. Według dostępnych danych rynkowych z września 2025 roku, kompleksowe wdrożenie systemu HubSpot może kosztować około 15 000 zł. Do tego mogą dojść koszty dodatkowych integracji z CRM czy systemami ERP.
- Koszty bieżącej obsługi i optymalizacji: Największym błędem jest założenie, że system będzie "działał sam". Automatyzacja wymaga analityki, testów A/B tematów i kreacji, wymiany grafik na nowe oraz tworzenia nowych ścieżek w miarę rozwoju sklepu. Jeśli nie posiadasz w zespole wykwalifikowanego specjalisty, warto rozważyć outsourcing tych działań do agencji, co zapewnia stały monitoring i optymalizację wyników.
Mimo tych kosztów, automatyzacja jest jedną z najbardziej rentownych inwestycji. Badania rynku wskazują, że każda złotówka zainwestowana w automatyzację marketingu przynosi średnio 5,44 zł zwrotu. Firmy e-commerce, które wdrożyły MA, odnotowują średnią poprawę wskaźnika ROI o 45%. Z naszego doświadczenia wynika, że efekty można zauważyć dość szybko. Np. w przypadku klienta GoodMani, wykorzystanie zautomatyzowanych procesów wygenerowało ponad 120 tys. zł przychodu (case study).
Błędy, które rujnują Twoje kampanie (i jak ich uniknąć)
Nawet najlepsze narzędzie nie przyniesie efektów, jeśli wdrożysz je nieprawidłowo. W branży dom i ogród, gdzie cykl decyzyjny jest często dłuższy, pewne błędy są szczególnie kosztowne.
- Wysyłanie maili o porzuconym koszyku zbyt wcześnie lub zbyt późno: Jeśli wyślesz maila 5 minut po wyjściu klienta ze sklepu, wydasz się nachalny i spanikowany. Jeśli zrobisz to po 3 dniach, klient najprawdopodobniej kupił już produkt u konkurencji (np. nową kosiarkę do trawy, która była mu pilnie potrzebna). Optymalny czas to zazwyczaj 1 do 3 godzin od momentu porzucenia koszyka.
- Problemy na linii checkout - mail: Jeśli wysyłasz maila o porzuconym koszyku z napisem "Wróć i dokończ zakupy", ten link musi prowadzić bezpośrednio do wypełnionego koszyka klienta. Niedopuszczalna jest sytuacja, w której link z maila kieruje na stronę główną sklepu, zmuszając klienta do ponownego wyszukiwania i dodawania produktów. To gwarancja spadku konwersji do zera.
- Brak zgód RODO (i zgód na komunikację handlową): To bardzo powszechny błąd. Pamiętaj, że możesz wysłać maila o porzuconym koszyku (szczególnie jeśli zawiera ofertę handlową, np. rabat) tylko do osób, które wyraziły zgodę na otrzymywanie informacji marketingowych (np. zapisały się do newslettera i zaakceptowały regulamin). Wysyłanie wiadomości do użytkowników niezalogowanych, od których "przypadkiem" zebrałeś adres e-mail w checkoutcie (bez zaznaczonych odpowiednich zgód), to naruszenie prawa.
- Traktowanie MA jako projektu "zrób i zapomnij": Skonfigurowanie sekwencji w styczniu i zapomnienie o niej do grudnia to zły pomysł. Może się okazać, że produkt w koszyku już dawno jest niedostępny, zmieniła się jego cena lub sezon (reklamowanie mebli ogrodowych zimą). Regularnie przeglądaj swoje kampanie, analizuj wskaźniki (Open Rate, Click-Through Rate) i upewnij się, że kreacje wizualne są spójne z aktualnymi kampaniami, np. płatnymi kampaniami Google Ads czy Meta Ads.
- Zbyt częste wiadomości (spamowanie bazy): Bombardowanie klientów kilkoma mailami dziennie szybko doprowadzi do drastycznego wzrostu wypisów z bazy. Ustaw tzw. reguły zmęczenia materiału (frequency capping), które określają maksymalną liczbę wiadomości, jaką dany użytkownik może otrzymać w określonym czasie (np. maks. 2 maile tygodniowo).
Omnichannel: Wyjście poza e-mail
Zatrzymanie się tylko na komunikacji e-mail to strata potencjału. Współczesne systemy marketing automation pozwalają na wielokanałowe (omnichannel) dotarcie do klienta. W kontekście porzuconych koszyków warto wykorzystać inne touchpointy.
Jeśli pierwsza wiadomość e-mail nie została otwarta, świetnym rozwiązaniem jest wysłanie wiadomości SMS. Wskaźniki otwarć wiadomości tekstowych są wielokrotnie wyższe niż maili. SMS powinien być krótki, zwięzły i zawierać unikalny link prowadzący bezpośrednio do koszyka. Sprawdza się to znakomicie, gdy dodamy w nim informację o kończącym się rabacie (Krok 3 naszej sekwencji).
Kolejnym skutecznym kanałem są powiadomienia web push. Wymagają one zgody użytkownika w przeglądarce, ale jeśli klient na to zezwolił, powiadomienie z informacją o zachowanych produktach może mu się wyświetlić nawet po zamknięciu karty Twojego sklepu lub na urządzeniu mobilnym. Ważne jest jednak, aby nie dublować komunikatów we wszystkich kanałach jednocześnie – wykorzystuj je kaskadowo, jako alternatywę w przypadku braku reakcji w pierwszym kanale.
Podsumowanie
Wdrażanie zaawansowanego systemu marketing automation nie polega tylko na uruchomieniu kilku skryptów, to fundamentalna zmiana w sposobie prowadzenia e-commerce. Jak pokazują statystyki, inwestycja w automatyzację to aktualnie standard na rynku, który generuje średnio ponad pięciokrotny zwrot z inwestycji (ROI). Dla branży Dom i Ogród, charakteryzującej się często długim procesem decyzyjnym, odzyskiwanie porzuconych koszyków jest absolutną podstawą budowania rentowności sklepu.
Tworząc skuteczną sekwencję, pamiętaj o zasadzie trzech kroków (pomoc, dowód społeczny, zachęta), odpowiednim timingu oraz bezwzględnym linkowaniu bezpośrednio do zachowanego koszyka. Wykorzystuj segmentację opartą na wartości zamówienia i zachowaniach użytkowników na stronie. Odejście od wysyłania masowych komunikatów na rzecz wysoce spersonalizowanych i wielokanałowych (e-mail, SMS, web push) ścieżek klientów przełoży się nie tylko na ratowanie utraconej sprzedaży, ale przede wszystkim na budowę trwałej bazy lojalnych konsumentów. W e-commerce przetrwają ci, którzy skutecznie zagospodarują wygenerowany już ruch na stronie.


