











Kliniki inwestują w prowadzenie profili na Facebooku i Instagramie - wrzucają zdjęcia z gabinetów, efekty zabiegów typu przed/po, posty edukacyjne. Problem w tym, że organiczny zasięg (czyli ile osób widzi posty bez płacenia za reklamę) jest bardzo niski i praktycznie nikt nie zapisuje się na wizytę przez te posty. Tworzymy płatne kampanie reklamowe na Facebooku i Instagramie, które kierują konkretnych pacjentów (np. osoby szukające implantów w promieniu 20 km od kliniki) na dedykowane strony z opisem zabiegu i formularzem zapisu - dzięki czemu grafiki wypełniają się na konkretne zabiegi, a nie tylko "lajki" na Instagramie.
Kliniki włączają kampanie, które generują masę kontaktów. Problem w tym, że formularz na Facebooku automatycznie wypełnia dane pacjenta. Pacjent nie czyta o zabiegu, nie zna ceny i nie wie czego się spodziewać - a jego dane już lecą do recepcji. Recepcja dzwoni cały dzień do osób, które nie pamiętają że się zapisały. My kierujemy ruch na dedykowane strony z opisem zabiegu, procesem i ceną - dzięki czemu zapisują się osoby rzeczywiście zainteresowane.
Przeglądy i leczenie podstawowe wypełniają grafiki, ale generują niską marżę. Najwyżej opłacalne usługi - takie jak implanty czy licówki - wymagają od pacjenta czasu na decyzję. Musi zrozumieć proces, zobaczyć efekty, porównać ceny. Większość reklam pokazuje tylko efekt końcowy (piękne zęby), ale nie tłumaczy procesu ani nie odpowiada na pytania pacjenta. Tworzymy materiały wideo pokazujące przebieg leczenia krok po kroku oraz dedykowane strony opisujące szczegółowo proces, czas trwania i koszty - dzięki czemu pacjent przychodzi na wizytę już przygotowany i gotowy do podjęcia decyzji.
Kliniki często zmieniają agencje co 6-12 miesięcy, bo "nie działa". Każda nowa agencja obiecuje świetne wyniki, pobiera opłatę za przygotowanie materiałów i kampanii (często 15 000 - 30 000 zł na start), a po kilku miesiącach okazuje się, że znowu jest słabo. Za każdym razem trzeba zaczynać od zera: nowe materiały, nowe strony, nowe kampanie. W efekcie wydane dziesiątki (a czasem setki) tysięcy złotych, a grafiki dalej puste na rentowne zabiegi. My pracujemy na danych z poprzednich kampanii (jeśli były prowadzone), testujemy różne koncepcje reklam i optymalizujemy na bieżąco - dzięki czemu widzimy co działa, co nie działa i gdzie lokować budżet, zamiast strzelać na ślepo.
Jak wdrażamy system pozyskiwania pacjentów w klinikach stomatologicznych



Krótke odpowiedzi na pytania, które najczęściej pojawiają się na początku współpracy.